Problem, który realnie rozwiązujemy
Najczęstszy sygnał, że interfejs nie działa, to nie skargi na wygląd — to dane. Wysoki współczynnik porzuceń koszyka. Formularz rejestracji, który kończy tylko część użytkowników, którzy go zaczęli. Support zasypywany pytaniami “jak znaleźć funkcję X”, która jest w menu, tylko źle nazwana albo źle umiejscowiona.
Drugi częsty problem to niespójność — apka wygląda inaczej na każdym ekranie, bo kolejni deweloperzy dodawali funkcje bez wspólnego punktu odniesienia. Klient widzi to jako “nieprofesjonalne”, użytkownik jako “mylące”, a zespół produktowy traci czas na dyskusje o tym, czy przycisk ma być zielony czy niebieski, zamiast o tym, czy w ogóle powinien tam być.
Jak podchodzimy do tego inaczej
Projekt interfejsu, który nie jest poprzedzony zrozumieniem, jak ludzie faktycznie korzystają z produktu, to zgadywanie w ładnej szacie graficznej. Dlatego zaczynamy od strony, nie od kolorów:
- Architektura informacji przed layoutem. Zanim zaprojektujemy jeden ekran, ustalamy, jakie zadania użytkownik ma wykonać i w jakiej kolejności. Ładny ekran z błędną hierarchią informacji nadal nie działa.
- Prototyp do klikania, nie statyczne obrazki. Klient i użytkownicy testowi klikają w interaktywny prototyp, nie oglądają zrzutów ekranu — dzięki temu problemy z przepływem wychodzą, zanim ktokolwiek napisze linijkę kodu.
- Testy z użytkownikami przed finalizacją, nie po wdrożeniu. Poprawka projektu w Figmie kosztuje godzinę. Ta sama poprawka po tym, jak zespół deweloperski to zaimplementował, kosztuje dni i psuje relację z zespołem, który już to zbudował.
- Design tokens zamiast pojedynczych wartości. Kolory, odstępy i typografia jako nazwane zmienne (Figma Variables), nie wpisywane ręcznie na każdym ekranie — dzięki temu zmiana koloru marki to jedna edycja, nie przeszukiwanie stu plików.
Stack, którego używamy
Figma do projektowania i prototypowania, FigJam do warsztatów i map przepływów użytkownika na początku projektu, Figma Variables do design tokenów, które później 1:1 mapujemy na zmienne CSS/Tailwind w kodzie (żeby projekt i implementacja nie rozjeżdżały się z czasem), oraz narzędzia do testów z użytkownikami zdalnie, gdy nie ma możliwości spotkania się osobiście.
Jak wygląda współpraca krok po kroku
- Warsztat startowy. Rozmawiamy o tym, kto jest użytkownikiem, jakie ma zadania i jakie ograniczenia ma projekt (marka, dostępne dane, ograniczenia techniczne).
- Architektura informacji i szkice (wireframe). Układ ekranów bez szaty graficznej — sprawdzamy, czy struktura ma sens, zanim zainwestujemy czas w wygląd.
- Projekt wizualny. Kolory, typografia, komponenty — spójne z marką i z resztą systemu, jeśli już jakiś istnieje.
- Prototyp i testy z użytkownikami. Klikalna wersja trafia do 5-8 osób z grupy docelowej. Zbieramy, gdzie się gubią i co ich myli.
- Poprawki i przekazanie do developmentu. Finalna wersja plus specyfikacja dla programistów — albo wdrażamy sami, jeśli zlecenie obejmuje też development.
Co dalej
Jeśli Twój produkt ma problem, który widać w liczbach (porzucenia, zgłoszenia do supportu, niska konwersja), albo dopiero projektujesz coś od zera i chcesz uniknąć kosztownych poprawek po fakcie — napisz przez formularz kontaktowy albo na biuro@devscave.com.