Problem, który realnie rozwiązujemy
Klienci przychodzą do nas z jedną z dwóch sytuacji. Pierwsza: mają pomysł na aplikację i stronę WWW, na której działa prototyp, ale każda próba przełożenia tego na iOS i Androida kończy się na dwóch osobnych zespołach, dwóch budżetach i dwóch harmonogramach, które się rozjeżdżają. Druga: mają już aplikację, ale ktoś ją zbudował szybko pod jeden termin, kod jest niemożliwy do rozbudowy, a każda nowa funkcja zajmuje tygodnie zamiast dni, bo trzeba naprawiać rzeczy, które powinny działać od początku.
W obu przypadkach prawdziwym kosztem nie jest sama budowa aplikacji, tylko decyzje architektoniczne podjęte na starcie, których nie widać, dopóki appka nie urośnie. Zły wybór między React Native a natywnym kodem, brak planu na offline, źle zaprojektowana synchronizacja danych — to wychodzi po 3-6 miesiącach, kiedy jest już drogo to poprawiać.
Jak podchodzimy do tego inaczej
Zanim napiszemy pierwszą linijkę kodu, odpowiadamy sobie na trzy pytania: czy aplikacja rzeczywiście potrzebuje być natywna, jak wygląda life-cycle danych offline/online, i co się stanie, jak liczba użytkowników wzrośnie 10x. Te odpowiedzi decydują o architekturze, nie odwrotnie.
Praktycznie oznacza to:
- Wybór technologii pod projekt, nie pod nasze przyzwyczajenia. React Native albo Flutter do większości aplikacji biznesowych i konsumenckich — szybciej, taniej, jeden kod na obie platformy. Natywny Swift/Kotlin tam, gdzie liczy się wydajność grafiki, dostęp do sprzętu albo głębsza integracja z systemem.
- API projektowane pod aplikację mobilną, nie odgrzewane z web. Mobilne połączenia bywają wolne i niestabilne — API musi to znosić: paginacja, częściowe ładowanie, sensowne cache’owanie po stronie klienta.
- Obsługa trybu offline od pierwszego dnia projektu, jeśli aplikacja tego wymaga — nie jako “dodamy to później”, bo dodanie offline do gotowej architektury online-only to zwykle przepisanie połowy logiki.
- Testowanie na realnych urządzeniach, nie tylko na symulatorach — różnice w wydajności, baterii i zachowaniu klawiatury między symulatorem a fizycznym telefonem są większe, niż się wydaje.
Stack, którego używamy
React Native i Flutter do większości projektów, Swift i Kotlin tam, gdzie natywność się opłaca, Firebase do backendu w mniejszych i średnich aplikacjach (auth, baza danych, push notifications), własne REST/GraphQL API w większych projektach z istniejącym backendem. Do budowania i dystrybucji: Fastlane i EAS Build, żeby wypchnięcie nowej wersji do testerów albo do sklepu nie wymagało ręcznego klikania w Xcode za każdym razem.
Jak wygląda współpraca krok po kroku
- Rozmowa o zakresie (1-2 spotkania). Ustalamy, co appka ma robić w wersji pierwszej, a co zostaje na później. Większość projektów, które się nie kończą, ginie przez próbę zbudowania wszystkiego naraz.
- Architektura i wybór technologii (dokument, nie tylko rozmowa). Dostajesz spisane decyzje: dlaczego React Native a nie natywnie, jak wygląda struktura danych, jak appka zachowuje się offline. Możesz to skonsultować z własnym zespołem technicznym, jeśli go masz.
- Budowa w iteracjach 2-tygodniowych. Co dwa tygodnie dostajesz działającą wersję do testów — nie prezentację slajdów, tylko appkę, którą możesz zainstalować na telefonie.
- Testy na urządzeniach. Przed każdym wydaniem testujemy na kilku realnych modelach telefonów (różne rozmiary ekranu, różne wersje systemu), nie tylko na jednym flagowcu.
- Publikacja i wsparcie po starcie. Pomagamy przejść przez pierwszy review w App Store i Google Play, łącznie z rzeczami, o których łatwo zapomnieć (polityka prywatności, ekrany zgód, wymagane opisy uprawnień).
Co dalej
Jeśli masz pomysł na aplikację albo appkę, która wymaga naprawy — napisz do nas przez formularz kontaktowy albo bezpośrednio na biuro@devscave.com. Odpowiadamy w ciągu 24 godzin i pierwsza rozmowa nic nie kosztuje.