Problem, który realnie rozwiązujemy
Większość firm, z którymi rozmawiamy, ma już jakąś stronę albo aplikację webową — problem nie jest w tym, że jej nie ma, tylko że nie robi tego, co powinna. Strona na WordPressie, która się ładuje 6 sekund, bo ktoś zainstalował dwadzieścia wtyczek. Panel klienta napisany w technologii, do której nikt już nie ma dostępu do kodu źródłowego. Formularz kontaktowy, który wysyła dane donikąd, bo backend padł miesiąc temu i nikt tego nie zauważył.
Częsty scenariusz: firma płaci za reklamy, ruch przychodzi na stronę, ale strona ładuje się długo, źle wygląda na telefonie albo formularz nie działa — i cały budżet marketingowy wycieka przez frontend, który nikogo nie przekonuje do zostania.
Jak podchodzimy do tego inaczej
Nie zaczynamy od wyboru technologii, tylko od pytania, co strona albo aplikacja ma realnie robić i kto jej będzie używał. Dopiero potem dobieramy narzędzie:
- Strona informacyjna / treściowa — stawiamy na generowanie statyczne (Astro, Next.js w trybie static), bo to oznacza czas ładowania liczony w milisekundach, nie sekundach, i lepsze pozycje w Google, bo Core Web Vitals są jednym z sygnałów rankingowych.
- Strona z częstymi zmianami treści przez osoby nietechniczne — WordPress albo headless CMS (np. Keystatic, Sanity) podpięty pod frontend na Astro/Next.js, żeby edycja treści nie wymagała programisty, ale strona nadal ładowała się szybko.
- Aplikacja z logowaniem, panelem, danymi użytkownika — React albo Vue jako Single Page Application z osobnym API, bo to inny rodzaj problemu niż strona informacyjna i inne narzędzia się do niego nadają.
Niezależnie od wyboru technologii, trzy rzeczy są niezmienne: strona ma działać poprawnie na telefonie (bo większość ruchu stamtąd przychodzi), ma się ładować szybko (Core Web Vitals, nie tylko subiektywne wrażenie), i ma mieć poprawne podstawy SEO (tytuły, opisy, nagłówki, dane strukturalne) — nie doklejane na końcu, tylko zaplanowane od początku.
Stack, którego używamy
React i Vue do aplikacji z logowaniem i logiką po stronie klienta, Next.js i Astro do stron treściowych i marketingowych, gdzie liczy się szybkość i SEO, TypeScript wszędzie (mniej błędów w produkcji, łatwiejsze utrzymanie kodu po miesiącach), Node.js i PostgreSQL po stronie backendu, WordPress tam, gdzie to faktycznie ma sens biznesowy, a nie dlatego, że “tak się zawsze robi strony firmowe”.
Jak wygląda współpraca krok po kroku
- Audyt i zakres. Jeśli masz już stronę, zaczynamy od przejrzenia, co działa, a co szkodzi (szybkość, SEO, UX). Jeśli budujesz od zera — ustalamy, co strona ma osiągnąć w pierwszych trzech miesiącach.
- Makieta i architektura informacji przed kodem. Widzisz układ strony i strukturę treści, zanim zaczniemy pisać cokolwiek — poprawki na tym etapie kosztują godziny, po wdrożeniu kosztują tygodnie.
- Budowa w iteracjach. Regularne wersje robocze do przeglądu, nie jedna duża dostawa po dwóch miesiącach ciszy.
- Testy wydajności i responsywności przed wdrożeniem — realne pomiary (Lighthouse, WebPageTest), nie “wygląda dobrze na moim monitorze”.
- Wdrożenie i monitoring. Stawiamy stronę na serwerze produkcyjnym, konfigurujemy analitykę i pilnujemy pierwszych dni po starcie, kiedy najłatwiej złapać problem, zanim zauważą go klienci.
Co dalej
Masz stronę, która nie działa tak, jak powinna, albo zaczynasz od zera? Napisz przez formularz kontaktowy albo na biuro@devscave.com — powiemy wprost, czy Twój przypadek wymaga customowego developmentu, czy wystarczy dobrze poskładany WordPress.